|
Zaduszkowe płomyki
Hanna Łochocka
Dzień jesienny
tak cicho
jak liść zżółkły opada,
złoto ma z października,
smutek ma z listopada
i w ten
smutek złotawy,
i w ten promień zamglony
stroją się dziś Zaduszki
jak w przejrzyste welony.
Płoną
świeczek szeregi,
płoną świeczek tysiące,
powiewają płomyki,
zamyślone i drżące,
więc
płomykiem jak dłonią,
dłonią ciepłą i jasną,
pozdrawiamy tych wszystkich,
których życie już zgasło.
|