|
Pisanki
Maria Terlikowska
Z zielonej,
fajansowej miski -
jakieś chichoty, jakieś piski...
A to pisanki kolorowe
wiodą rozmowy pisankowe.
Żółta
powiada:
- Mam sześć kogutków!
Krążą dokoła pomalutku.
Każdy w ogonie ma cztery pióra.
Ile jest piórek?
Czy zgadnie która?!
Na to
zielona:
- Ja nie zgadnę.
Ja mam choinki.
O, jakie ładne!
Pod każdą siedzą dwa krasnale.
Szkoda, że ich nie widać wcale...
- Ja mam
wiatraczki! - niebieska woła.
- Wszystkie się kręcą dookoła!
W każdym wiatraczku młynarz mieszka,
Młynarz nie większy od orzeszka!
Na to
czerwona:
- Jaki młynarz?
Widzę, że bujać nas zaczynasz!
Młynarz jest większy od koguta!
Wcale nie zmieściłby się tutaj!
Ciiicho!
To przecież tylko bajka.
Kogutek większy jest od jajka.
Choinka większa od kogutka -
A patrzcie, jaka jest malutka!
Choinka z
bajki
i kogutki,
piórka,
wiatraki,
krasnoludki...
A młynarz?
W młynie mąkę miele.
Na słodkie ciasto, na niedzielę.
Mokre Święta
Bożena Mściwujewska
Rozsiadły
się świąteczne baby parami
na haftowanym obrusie.
Te w środku z lukrem, tamte z rodzynkami
- każda zapachem kusi.
Na półmisku
rośnie owies - jak przystało -
prababci ręką wysiany,
cukrowy baranek skubie go nieśmiało,
a obok misa pisanek...
A w
poniedziałkowy ranek...
Pisk! Krzyk! Śmiechy! Cała wieś tu biegnie!
Wiadra, miski, konwie i dzbanek...
Któż się dzisiaj zimnej wody zlęknie?
Chyba tylko ten z cukru baranek!
więcej
|